Raczej tak… a jeśli nie, to przynajmniej długa przerwa…
Jakoś straciłam ochotę żeby prowadzić tego bloga…
Czuję się przez niego jakoś dziwnie obciążona…
Nie wiem dlaczego.
Żegnam!
Na długo?
Na zawsze?
Sorry, you are not allowed to register by yourself on this site!
Raczej tak… a jeśli nie, to przynajmniej długa przerwa…
Jakoś straciłam ochotę żeby prowadzić tego bloga…
Czuję się przez niego jakoś dziwnie obciążona…
Nie wiem dlaczego.
Żegnam!
Na długo?
Na zawsze?
Ostatnio raz było dobrze, raz trochę gorzej…
W sumie to wesoło nawet.
Dużo wspominam… to chyba dobrze?
Tylko zdecydowanie za dużo zastanawiam się nad wszystkim!
No, ale już prawie przestałam.
A co? Wakacje są, cieszyć się trzeba!
Co do wakacji, jutro wyjeżdżam.
Nad morze, potem do babci.
Nie wiem którego wrócę.
Pewnie jakoś około 15 sierpnia.
Dzięki za wszystkie komentarze!
Na te które znajdą się pod tą notką odpowiem jak wrócę.
Pozdrawiam:
Werę,
Klaudyś,
Młodego,
Monię,
Martyś,
Justę
i komentujących ;*
Nie będę Was i siebie oszukiwać… Nie chce mi się prowadzić już bloga, nie mam na to czasu. Ale na razie nie usunę… Poczekam, może jeszcze zmienię zdanie. A na razie tylko nota, żeby nie skasowali bloga. To paaaa ;* 3majcie się
Tak, wiem mój blog został ostatnio strasznie zaniedbany. Przestałam odpowiadać na komenty, pisac normalne notki, linki są w większości przestarzałe, nieaktualne… W ulubionych nieistniejące blogi. Myślałam nawet żeby usunąć bloga, ale stwierdziłam, ze to jednak zły pomysł. Takie jakby najprostrze rozwiązanie… Dlatego od dziś zaczynam robić na moim blogu porządek. Będą nowe linki, nowi “ulubieni” i postaram się znaleźć jakiś ładny szablon. Nie wiem czy od razu uda mi się to wszystko zrobić, ale postaram się
Narazie tyle. Paaa :*:*
-ciekawe co to moze byc- powiedziala to do swojego kota Jenksa- atrament przypomina krew, a medalion wyglada na XVIII wiek. Ale przeciez nie mozliwe aby szlachcic z rodowymi pamiatkami chcial sie pobawic i rozcial siobie powiedzmyreke zeby napisac dwa krotkie slowa.
- miau – odpowiedzil Jenks i zakopal sie glebiej w stos poduszek na lozku.
Nagle hania dostrzegla cos za oknem. Szybko pobiegla aby sie temu przyjrzec,”cos” chcialo uciec, ale nie bylo najmocniejsze w biegu, pozatym Hania zdobywala dotychczas prawie wszystkie nagrody za sztachety szkolne. W ostatniej chwili chwycila plaszcz postaci i obrocila go w swoja strone.
- Kim jestes?- oczy dziewczyny chlodno przygladaly cherlawemu karlowi ubranemy wypisz wymaluj jak skrzaty w kopalni Wieliczce.
- nazywam sie dulonsark i przyszedlem zobaczyc czy panienka dostala przesyke prosze panienki
- chodzi o medalion i dwa slowa napisane na papierze czyms co wyglada jak krew?
-plus piorka i koraliki… prze panienki.
opowiadanko odc. 1
Hania siedziala sama w domu. Na dworze trzaskalo i lalo. Ze tez rodzice uparli sie aby jechac nad morze. Nie moglismy pojechac gdzie indziej?Oczywiscie wiedziala, ze jest inaczej i ze to wrazenie odnosi sie, gdy przyjezdza sie tu w zime . Wedlug niej Warszawa, albo Kraków sa najlepszym miejscem na odpoczynek. Naraz przestalo lac i pomyslala, ze prawdopodobnie tylko ona mysli w ten sposob. Baltyk jest ladny i tak cudownie inny niz wielkie miasta. “Jakby sie zastanowic to tu jest bardzo milo”. Przebrala sie w cos cieplego i wyszla na zewnatrz. Naraz cos zobaczyla. Gdy przyjrzala sie blizej zrozumiala, ze to koperta zaadresowana do niej. Atrament byl czerwony i dziwnie pachnial. Na kartce napisano tylko dwa slowa – “STRZEZ SIE”. Wkopercie cos zagruchotalo. Wyjela reszte rzeczy. Nic nadzwyczajnego troche piorek i dwa przezroczyste koraliki z plastiku. Ale bylo tam cos jeszcze metalowy srebrny przedmiot: naszyjnik. Otworzyla go. Zamiast spodziewanej fotografii nadawcy zobaczyla wyrzezbiona czaszke…