O.S.T.R.O byuo wczoraj
Normalnie byla wczoraj XI licealna w Vertigo!! Zaczela sie tragicznie bo wpadl do mnie Filip z humorkami jakimis i sie poklocilismy od razu ale wszystko zostalo wyjasnione i posmigalismy do vertigo! Tam dopiero sie zaczelo! Mass lezal w lozy juz z lekka nayebany:) bedny z urbanem uchachani a bogoos bezkitowo po 2 piwach(to duzo jak na niego) sie dobrze trzymal:) Ja z Olka sobie po browarku wypilysmy:)Po raz pierwszy mi tak szybko browar wchodzil jak wczoraj:)No i chyba przez ten denny nastroj mialam po nim troche lekkawy humorek:)Ale dopiero sie zaczelo! Rudiemu ktos wpierdolil a ze rudi mail kose z Filipem to Rudi i caly gassbar mysleli ze to Filip kogos naslal:P No i ja latalam jak ta glupia zeby powyjasniac chlopaczynom z gassbaru ze to nie on ale bez bicia sie nie obeszlo! Arek dostal fpierdol od filipa za to hm… sama nie wiem za co chyba za caloksztalt bo w sumie arek troche fikal:P ale spox potem ktos jeszcze Rudiemu ponoc wpierdolil Ale ja troche histeryzowalam bo bylam w szoku z lekka tyle wrazen na raz!Pozniej jednak sie juz dobrze bawilam:)) jee muza byla swietna(prawie nie bylo polskiego haipehaope niestety) ale hAmerykanskiego troche puszczali no i zapodali moja kochana piosenke Asereje:) Las Ketchup:)i wakacje mi sie przypomnialy…














































