Pragnę wszystkich powiadomić że wróciłam do domu po prawie 3 tygodniach nieobecności. Zacznę od początku a więc 11 lipca o godzinie 16.00 wyjechałam na kolonie nad morze do Jastrzębiej Góry. Jechaliśmy autobusem do Rzeszowa a z Rzeszowa miał być pociąg do Władysławowa a z Władysławowa znów autobusem na początku nikt nic za wiele nie gadał ja tylko cały czas nadawałam z taka starą znajoma… w pociągu niestety się rozdzieliłyśmy i usiadłam w przedziale z taką Anką o 2 lata od de mnie starszą z druga Anką o 3 lata starszą Magdą o rok starszą Aurelią w moim wieku i Pauliną o rok młodszą…Niestety do przedziału dowalili nam takiego Dominika co szedł do 3 klasy. Ale i tak go wywaliłyśmy w połowie drogi na korytarz to go opiekunki zabrały do siebie…Nie będę opowiadać wszystkiego tylko napiszę o dwóch przygodach:
-a oto pierwsza z nich
Wieczorkiem mieliśmy taką zabawę na przebieranie się więc ja się przebrałam za czarownicę a najlepsze to było to że takich 2 chłopaków przebrali się za dziewczyny i z nimi był jeden chłopak co przebrał się za takiego macho. Wtedy było takie śmianie że ja nie mogę jeden ubrał sobie stringi i spudniczke a pod stringami miał normalne gacie więc wszyscy łapali za ten paseczek i tak podciągali …. były niezłe jaja…..
- drugą przygoda to było to jak mieliśmy pojechać wieczorem na godzinę na jakiś pokaz duchów i kazali nam się ciepło ubrać i wziąć koce no to dobra wszystkie dziewczyny się pomalowały i w ogóle a tu nas wywieźli do takiej wioski Indian i mówią że mamy spać w tipi ja normalnie tam prawie szału dostałam inni wpadli w histerie …..No dobra ja powiedziałam że wole już spać na polu przed ogniskiem i tak miało być ale było tak super że ja z dwoma koleżankami i chyba trzema chłopakami i pielęgniarka całą noc nie spaliśmy bo tak było super….. ![]()
No dobra dalej już nie będę się rozpisywać.
Po powrocie na do domu na drugi dzień pojechałam z rodzicami na Węgry tez było super
