Wkurzyłamnie ta sytuacja z mylodiem… to za długo trwało… tak wiele się wydarzyło, że już nie warto mówić… powiem tylko jedno: moja siorka potajemnie spotykała isę z Marcinem…:( to mnie rani:( jak tak mozna??:( kłamała mnie;( nie mogę być z nią szczera…
tamta notka oczywiście była na jaja:D chodzi o rozmowe:D sorry, ze taka długa, ale naprawdę warto przeczytać:D Dziś było wielkie sprzątanie, a praktycznie trwa ono już tydzień… qrde! dawno już nie miałam takiego porządku:)Nawet w takich chwilach myślę o Marcinie… poprostu… bez przerwy… ale to mi nie przeszkadza oczywiście:)jestem zadowolona z mojego życia:) oby mnie i Marcinowiukładało się coraz lepiej, i oby nasze drogi się spotkały:) to narazie moje największe mażenie:) ta notka będzie krótsza od poprzedniej, ale chyba moja jedna z dłuższych:D papa
