Noo więc we wtorek była dyskoteka…;]
nie miałam czasu wcześniej jej opisac więc teraz to zrobie ;D
No więc… hm… zacznijmy od początku…
Uciekłam sobie z girlzz z dwuch ostatnich lekcji… Wyprostowałam włosy i o 16pocisnęłam do oLcika:* Potem przyszła Ancia i Paulina:*:* Wyszykowałyśmy sie tak ze hej! ;D no i poszłyśmy najpierw po Pawła (jezzu on sie bardziej srał ode mnie! gdybyście słyszeli te jego teksty!; ale i tak Cie kofam Pawełku of course jak przyjaciela:* Dziex ze jesteś!:*) a potem pod kiosk czekać na reszte ludzi z osiedla i nie tylko;D (Wero Mikuś Mariola Apa Cegła Aśka i nie pamiętam;p) no i ruszyliśmy z miejsca… Doszłyśmy… Ok 17.10 zaczęła sie dyska! No ale ogółem tak to muza była tragiczna… tzn nie wszystkie kawałki ale te remiksy to po porostu mnie dobijały… i ataki śmiechu wywoływał u mnie jeszcze ktoś..:* ale o tym to juz nie ważne;P Jakoś sie wszystko zaczęło rozkręcać… Potem boyzz z osady nie mogli wbić bo ochroniarz stał… ;/ szkoda w sumie… ;D No i nadszedł najpiękniejszy czas dyski…. Po kilku wolnych nastał TEN wolny… przy którym zatańczyłam razem z NIM… :* hmm… może tutaj bez szczegółów… szczegóły znaja te osoby które powinny i tyle mi wystarczy… Wolny był po prostu przepiękny…:*:*:*:*:* No dobra ale miało być bez szczegółów:P Potem jeszcze kilka szybkich i wszystko sie skończyło… chciałam zeby trwało dłużej a tu gucio… ;| noo ale cóż i tak dyske zapamiętałam jako jedną z najlepszych ;D
Hmm… co sie działo potem? Potem to juz nie ważne… ;|
Archive for Kwiecień, 2010
dyskoteka
sobota, Kwiecień 24th, 2010i takie nudy
piątek, Kwiecień 16th, 2010No nareszcie pisze! ;D
U mnie praktycznie sie nic nie zmieniło ;D takie nudy sa ze nie moge!
Ostatnio nie mam nawet czasu na nic! Dosłownie cały czas sie ucze! w niedziele z 4,5 godziny sie uczyłam jak nie wiecej! Ale za to sparwdzian z matmy okazał sie baaardzoo łatwy ;D pierwszy raz tak moge powiedziec o geometrii ;D no ale mniejsza z tym ;D wczoraj mieliśmy juz na angliku(dodatkowym of course) przygotowania z listeningu to FCE ;D i normalnie sama siebie zadziwiłam! zawsze po prostu zawsze listening mi wychodził najgorzej a wczoraj normalnie w pierwszym teście 7/8 a w drugim 6/9 przykozaczyłam ;D 2byłam w całej grupie ;D Ale obczajacie taka nauka to mi dobrze słózy bo jak sie ucze to musze sie na mase skupić na danym przedmiocie i wtedy po prostu musze zapomnieć o tym wszytskim co sie we mnie kłębi musze zapomnieć o tych wszytskich problemach które wciąz mnie nawiedzają… I to mi pomaga zapomniec na jakieś kilka godzin ;D nie martwie sie tym i jest gicior ;]
Ostatnio nawet miałam takie “chwile słabości” ale juz jest wszystko ok… wtedy kiedy trzeba przyszli ONI… tak dobrze mi znani… Ci których naprawde kocham… Ci którzy zawsze po prostu zawsze wiedza kiedy maja przyjśc… ONi sa jak jakimś lekarstwem dla mnie… Potrafią robić rzeczy które ja nazywam cudem… bo to jest cud uspokoic taka osobe jak ja… naprawde… Potrafie tak naprzykrzyc zycie swoim martwieniem sie o byle co ze nie wiem! ale dziękuje a to ze jesteście! kW =*
Hmm… to juz chyba tyle ;P
Paaa :*
Ps. dzisiaj bez wierszyka bo nie mam nastroju… ;|
Pps. aaa i jeszcze jedno za tydzień dyskoteka ;D nawet nie wieci jak mocno sie ciesze… :* ;D;:D;D:D:D:D:D
Komentujcie :*
miłość cierpliwa jest.
czwartek, Kwiecień 8th, 2010Najpierw zacznę od dobrej wiadomości: no więc przetrwałyśmy z oLu$ te złe chwile i dalej jesteśmy przyjaciółkami :*:* bardzo sie ciesze z tego powodu of course ;D teraz wiem ze najtrudniejsze juz za nami i w przyszłości będzie juz tylko coraz lepiej ;] taki pełen optymizm u mnie panuje ;D
zrozumiałam kolejne ważne rzeczy to ze przyjaciel jest z nami zawsze nie patrzy na nasze wady mówiąć “wreszcie zobaczyłam jaki jesteś” jeśli jest PRAWDZIWYM przyjacielem to nigdy tak nie powie… Przyjaciela nie interesują nasze wady zna je ale nie zwraca na nie uwagi… Pamięta to co dobre wspiera nas “popychając” wciąż do przodu i wierząc w nas! jest z nami zawsze zarówno w tych dobrych jak i w tych złych chwilach kiedy płaczemy on płacze z nami kiedy jesteśmy szcześliwi cieszy sie naszym szczęściem… Czasami jest w stanie poświęcić wiele dla nas wtedy dostrzegamy to co robi… To jak poświęca dla nas swój osobisty czas to jak po raz kolejny odpisuje na esa o podobnej treści co przed 10min to jak zawsze jest na nasze zawołanie to ze nas słucha i nas wspiera mając również swoje własne problemy to ze widzi kiedy jesteśmy wkurzeni to ze próbuje pomóc jest w stanie poświęcić wszystko dla nas! On chce tylko naszego szczęścia… Przyjaciel to dla mnie rzecz święta… I dziękuje Wam kochani przyjaciele za to ze jesteście :* w tej pierwszej części notki opisałam właśnie Was dziękuje ze moge na Was zawsze polegać ze jesteście w stanie zrobić dla mnie wszytsko i jeszcze więcej! Dziękuje ze macie do mnie cierpliwość ze nie zważacie na moje wady wiedząc ze jestem na mase niezdecydowana uparta czasami wkurzająca itd! Nie będę pisać wszytskich
Wy wiece jakie jeszcze mam ;D noo cóż przeciez nikt nie jest idealny każdy to powinien wreszcie zrozumieć!
Kolejną rzeczą jest sam fakt braku KOGOS przy mnie… cały czas szukam osoby która “zatrzymałaby deszcz w czasie burzy” noo właśnie… z tego całego braku zaczynam mieć znowu przebłyski na…. ehem… friends wiedzą… :*
Tak noo co by tu jeszcze powiedzieć? Hmm… ostatnie dni…? Jaki były…? Pełne optymizmu… razem z Ancia :* sie brechtałyśmy na każdej lekcji chyba i to z byle czego (tak jak zawsze) wczoraj wkurzałam Pauline moje kofana branoletka;D noo ale musiałam sie jakoś wyżyć z wiadomych powodówa na plastyce była brechta bo mieliśmy narysowac plakat przeciw przemocy i Paulina narysowała taką laleczke kulawa bez ręki i z takim krzywym ryjem i podpisała “zły dotyk boli przez całe zycie” i ja sie zaczęłam brechtać i Ancia z aDo$ sie mnie pytają z czego tym razem sie brechtam a ja na ten rysunek i na pół class ” PRYNCYK!!” i girls wpadły w tą faze brechty ;D dobre to było szkoda ze tej laleczki nie ma już ;] bo Paulinie sie źle kojarzyła i ja wyrzuciła ;P w ogóle brechta jest ;D ja po prostu kofam moja class tak mocno ze nie wiem! Takie z nas 1oo% the beściaki ze nie wiem ;D z naszym Szeryffem mamy zajebisty kontakt tak samo z babką od biologii ;D Matka Ziemia daje takie texty ze nie wyrabiam a szczególnie jak po raz setny wkurza sie na kogoś ;D i w ogóle uwielbiam siedzieć na lekcjach.. A jak mi sie przypomni nasza chemia z Mrs. Bartoszewską to taka brechta idzie ze nie moge ;D:D:D:D te bergery ta poruta colekcyjna przebrechtana lekcja z której nic nikt nie umiał te zajebiście śmieszne pytania które ona uważała za “bardzo ważne” LOL 1class gima była super ;D czesto odwiedziała nas Mrs. Mariolka ;D stwierdzając ze “F jak fantazy” ten tekxt przeszedł do naszej archiwalnej listy śmiesznych textów ;D A ostatnio Łukasz nam powiedział newsa! “ze Zwirek kręci z Muchomorkiem” hehe nasza Mrs. Alinka już z nami psychicznie nie wytrzymuje w 1class powiedziała ze “…niedługo to z nami pierdolca dostanie” i Piotruś na ostatniej lekcji spojrzał jej GŁĘBOKO w oczy… ;D jaka brechta;D albo jak alinka siadła na gume którą wcześniej przykleilismy jej na krzesło… Jak nasza kofana wychówa Mrs. efl kolejny raz nam powtarza ze “ten materiał napewno będzie na teście gimnazjalnym” na angielskim Mrs. Dzudziak powiedziała “ze nasza class jest jak czeski film” albo ostatnio Ancia mi i Olcikowi mówiła newsa takiego (z jednego końca sali na drugi) a my z Olcikiem nie wytrzymałysmy i takie “COOOO??!!!!” na cała sale ;D jaki LOL ;D a informatyka jest po prostu zajebista ;D Mr.Urbański jest zajebisty ;] uwielbiam lekcje z nim normalnie taka brechta z tego ze nic nie umiemy zrobić ;D
heh rozpisałam sie więc juz kończe ;] na koniec powiem tyle kofam Was wszytskich moich przyjaciół i moja class dziękuje za wszytsko! Forever! :*
