No nareszcie pisze! ;D
U mnie praktycznie sie nic nie zmieniło ;D takie nudy sa ze nie moge!
Ostatnio nie mam nawet czasu na nic! Dosłownie cały czas sie ucze! w niedziele z 4,5 godziny sie uczyłam jak nie wiecej! Ale za to sparwdzian z matmy okazał sie baaardzoo łatwy ;D pierwszy raz tak moge powiedziec o geometrii ;D no ale mniejsza z tym ;D wczoraj mieliśmy juz na angliku(dodatkowym of course) przygotowania z listeningu to FCE ;D i normalnie sama siebie zadziwiłam! zawsze po prostu zawsze listening mi wychodził najgorzej a wczoraj normalnie w pierwszym teście 7/8 a w drugim 6/9 przykozaczyłam ;D 2byłam w całej grupie ;D Ale obczajacie taka nauka to mi dobrze słózy bo jak sie ucze to musze sie na mase skupić na danym przedmiocie i wtedy po prostu musze zapomnieć o tym wszytskim co sie we mnie kłębi musze zapomnieć o tych wszytskich problemach które wciąz mnie nawiedzają… I to mi pomaga zapomniec na jakieś kilka godzin ;D nie martwie sie tym i jest gicior ;]
Ostatnio nawet miałam takie “chwile słabości” ale juz jest wszystko ok… wtedy kiedy trzeba przyszli ONI… tak dobrze mi znani… Ci których naprawde kocham… Ci którzy zawsze po prostu zawsze wiedza kiedy maja przyjśc… ONi sa jak jakimś lekarstwem dla mnie… Potrafią robić rzeczy które ja nazywam cudem… bo to jest cud uspokoic taka osobe jak ja… naprawde… Potrafie tak naprzykrzyc zycie swoim martwieniem sie o byle co ze nie wiem! ale dziękuje a to ze jesteście! kW =*
Hmm… to juz chyba tyle ;P
Paaa :*
Ps. dzisiaj bez wierszyka bo nie mam nastroju… ;|
Pps. aaa i jeszcze jedno za tydzień dyskoteka ;D nawet nie wieci jak mocno sie ciesze… :* ;D;:D;D:D:D:D:D
Komentujcie :*
